O nas
Cześć!
Tu Hanna Zasada i Jacek Prowadzisz – para podróżników na motocyklach ADV. We wrześniu 2022 roku opuściliśmy nasz dom w Katowicach, z zamiarem dotarcia w indyjskie Himalaje. Rok później śmigaliśmy po górskich przełęczach w Ladakhu i … postanowiliśmy nie przestawać, tylko jechać dalej.
Jest 28 października 2025 roku i jesteśmy na Borneo. Przejechaliśmy naszymi motocyklami ponad 63 tys km i rzetelnie zwiedziliśmy 18 krajów. Co znaczy rzetelnie?
W Turcji spędziliśmy 2 miesiące, w Iranie 3, a w Pakistanie pół roku. Każdy kolejny kraj dokładał kilka-kilkanaście tygodni.
Docieramy off-road’em do najdalszych wiosek, by poznać wyzwania i zwyczaje ich mieszkańców. Uczestniczymy w lokalnych świętach od momentu ich przygotowań do pożegnania ostatnich gości. Odnajdujemy cuda natury o których wiedzą tylko lokalsi i gdzie nie ma szlaków w górach – chodzimy drogami pasterzy.
Podróżujemy w każdą porę roku w zakresach temperatur od -8 w słońcu do +47 w cieniu. Jeździmy sprawnie z pełnym bagażem w skrajnie niebezpiecznym ruchu azjatyckich metropolii – jak Deli, Daka, czy Dżakarta. Przejeżdżamy osuwiska, rozlane rzeki i osypujące się półki skalne w najwyższych górach świata. Przestaliśmy przykładać wagę do sezonów, o ile tylko przejezdne są drogi.

Nasz pierwszy naprawdę duży podróżniczy projekt „Bałtyk – Himalaje” okazał się być preludium do znacznie większego wyzwania, które sobie postawiliśmy – odwiedzenia wszystkich kontynentów i podróży dookoła świata.
Wartością jest dla nas poznawanie Świata, takim jakim on jest teraz, gdy przez niego jedziemy – nie rekord przejechanych kilometrów i zaliczanie krajów. To podróż po autentyczność, po dotknięcie tego jak się żyje w miejscu przez które jedziemy.
Po co?
By dać świadectwo jaki świat rzeczywiście widzimy – wiernie i bez “epickich” uniesień – powtarzając za Herodotem: “Zgodnie z tym czego się dowiedzieliśmy…”. To ważne w erze medialnych sensacji, dipfejków i AI.
Rejestrujemy nasze doświadczenia. Edytujemy sami vlogi na Youtube – w drodze -starając się jak najwierniej odwzorować nasze postrzeganie ludzi, miejsc i artefaktów innych kultur. Na kanale @onemoreadv znajdziecie opowieści z drogi opatrzone niekiedy historycznym komentarzem.
Nasza historia
Poznaliśmy się… na drodze, a właściwie… w drodze do legendarnego krakowskiego klubu motocyklowego Expedition Club. Brzmi to może i banalnie, ale połączyła nas pasja do motocyklowych podróży. Potem okazało się że wspólnych pasji jest znacznie więcej i właściwie do tej pory odkrywamy razem kolejne.



Niemal od początku naszej znajomości mieliśmy wspólne marzenie: przejechać na kołach legendarny Jedwabny Szlak. Doznać wolności wielomiesięcznej podróży i doświadczyć nomadycznego życia bez daty powrotu do domu.
Tymczasem jednak mieliśmy inne wyzwanie – rozwój przedsiębiorstwa w branży ecommerce i zarządzanie sklepem z wyposażeniem wnętrz. To były piękne lata – pełne niezwykłych zwrotów akcji, typowych porażek w biznesie i nadzwyczaj sprzyjających okoliczności. Zbudowaliśmy silną wnętrzarską markę i sprofesjonalizowaliśmy logistykę handlowo-magazynową.




Jeździliśmy na moto w weekendy i w ramach urlopów na 2 – 3 tygodnie – na Bałkany, do Tajlandii, Maroka. Wracaliśmy z niedosytem i wypatrywaliśmy kolejnej podróży.
O Jedwabnym Szlaku rozmawialiśmy w kategoriach “Kiedyś pojedziemy”. Aż w końcu zdaliśmy sobie sprawę, że kiedyś zaczniemy mówić “nigdy tego nie zrobiliśmy”. Nadaliśmy podróży priorytet i ustawiliśmy sobie deadline.

Nasze stacjonarne życie zawodowe nie dawało się niestety „uzdalnić”. Długo szukaliśmy rozwiązań, które dałyby nam czas na znikanie z zawodowej sceny na conajmniej kilka miesięcy w roku. Ostatecznie jednak zdecydowaliśmy o zaprzestaniu aktywności w biznesie – z pełną świadomością, że w tej branży już do niego nie wrócimy. To była emocjonalnie bardzo trudna decyzja, bo wraz z życiem zawodowym i stabilnym, dobrym dochodem – traciliśmy pozycję w branży na którą pracowaliśmy kilkanaście lat.
Tą ogólnożyciową “stratą” kupiliśmy sobie czas i wolną głowę do przygotowania podróży.

Nasze motocykle – Tenere 700 i CRF 300 Rally zaadaptowaliśmy do dalekich tras z uwzględnieniem jazdy off road’em z pełnym obciążeniem. Zgromadziliśmy pinezki na mapie, dokumenty podróży i sprzęt biwakowy.



11 września 2022 roku po 10 latach odkładania marzeń – wyruszyliśmy z domu.
A teraz kilka słów od nas, indywidualnie:

Jacek
Ulubiony cytat?
Znalazłem go w Łodzi – był wypisany sprejem na śmietniku: „Wszyscy umrzemy, ale nie wszyscy żyjemy”
Gdybym mógł wrócić do dowolnego momentu w historii, udałbym się …
Do Ameryki w okolice roku 1900. W czas nieprawdopodobnych, technicznych innowacji i zmian. Chciałbym brać w nich udział.
Największą wdzięczność w życiu czuję za…
Za życie! Za bliskie mi osoby, za miłość, za pasję, za sprawność, za to czego doświadczam i co umiem. Za podróże!
Gdybym mógł jutro obudzić się z jakąś nową umiejętnością, chciałbym, by było to….
Mówienie we wszystkich językach. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić ile ciekawych rzeczy bym się dowiedział.
Hania
Ulubiony cytat?
„Jeśli powiesz że możesz – masz rację. Jeśli powiesz, że nie możesz – to też masz rację :)”
Gdybym mogła zjeść kolację z dowolną postacią historyczną, chciałabym ją zjeść z…
Z Czyngis Hanem. To był odważny wódz i znakomity strateg. Szybko i sprawnie wybudował imperium i rządził nim skutecznie.
Wolność to dla mnie….
Przekonanie, że w każdej sytuacji moja reakcja jest moim wyborem. Wolność jest po prostu wzięciem pełnej odpowiedzialności za własne wybory.
Gdybym mogła jutro obudzić się z jakąś nową umiejętnością, chciałabym, by było to….
Pilotowania samolotów. Albo dowodzenia jachtem dalekomorskim. Najlepiej jedno i drugie!



